5 thoughts on “Problem z opryszczką. Czego nie wiedziałeś, a być może powinieneś. Część 1/7

  1. Ehh nienawidzę opryszczki. Pojawia się u mnie najczęściej co około 3-4 miesiące ;s Wczoraj kładłam się spać i nie miałam w okolicy ust nic, nawet lekkiego zaczerwienia i ogólnie czułam się dobrze. Dziś obudziłam się już z lekkim katarem, lekko szczypiącym gardłem i… oczywiście opryszczką już w fazie aktywnej. Swoją drogą do tej pory opryszczka zawsze pojawiała się na górnej lub dolnej wardze, tym razem postawiła na coś nowego i zrobiła się w kąciku ust… już widzę fazę gojenia się strupków…

    1. Cześć!

      Przyłączam się do Twoich gorzkich słów- również nienawidzę opryszczki.
      Polecam Ci jeżeli jest to w obecnych warunkach możliwe, umówienie się do dermatologa w tej sprawie.

      Pojawienie się ileś razy opryszczki w ciągu roku pozwala stwierdzić, że pacjent ma opryszczkę nawrotową. I jedynym potwierdzeniem na to- jest po prostu wywiad lekarza, czyli informacje jakie podasz. Częstotliwość moich nawrotów była zbliżona do Twoich, czasami gdy był „sezon przeziębieniowy” to było to częściej.

      Zdecydowałam się ostatecznie na leczenie, ponieważ w zeszłym sezonie jessiennym totalny armagedon. Pojawiał się wykwit, który ledwo zaleczyłam, a po kilku dniach był kolejny nawrót i potrafił zająć śluzówkę nosa co do tej pory się nie działo.
      Kuracja trwała 3 miesiące (Heviran 400 mg x 2 dziennie) Na koniec grudnia wzięłam ostatnią dawkę. Od tego czasu nic się nie pojawiło, chociaż byłam przeziębiona kilka razy i zdecydowanie były sprzyjające okolicznosci do powstawania tego dziadostwa.

      Uwaga: Kuracje mogą trwać od 3-6 miesięcy, a niektóre (ekestremalne przypadki )nawet 12 miesięcy. Leczenie „usypia, wycisza” reaktywność wirusa- i zmniejsza częstotliwość nawrotów. Nie ma obecnie leczenia eliminującego wirusa opryszczki. Na Heviran w takich okolicznościach przysługuje refundacja 50% jeżeli nic się nie zmieniło.

      1. Szczerze mówiąc zaskoczona jestem, że jest opcja takiego „leczenia” opryszczki. Do tej pory sądziłam, że możliwe jest tylko leczenie objawowe, a na częstotliwość pojawiania się opryszczki nie mamy wpływu (oczywiście poza ogólnym wzmacnianiem organizmu). Na szczęście do tej pory opryszczka nie sprawiała mi tak dużych problemów jak Tobie. Chyba tylko raz pojawił się jeden wykwit, względnie krótko po wyleczeniu poprzedniego, zwykle dzieli je okres co najmniej kilku miesięcy. Tak jak pisałam w poprzednim komentarzu, pojawia się niemal zawsze wyłącznie na wargach ust i nigdy nie doszło do „rozsiania” na inny ich fragment. Problemem jest właśnie częstotliwość pojawiania się i pojawianie się w wyjątkowo kiepskich momentach. Wesele w rodzinie? Opryszczka. Obrona pracy dyplomowej? Opryszczka. Jutro wyjeżdżam na wakacje? Opryszczka. To naprawdę jest w stanie doprowadzić do szału.
        Słyszałam o Heviranie w tabletkach, ale myślałam, że działa na tej samej zasadzie co Hascovir control. Co prawda na opakowaniu Hascoviru widnieje napis „leczenie nawrotowej opryszczki warg i twarzy”, ale z tego co pamiętam brało się go w momencie wystąpienia opryszki co 4h przez około 3-5 dni, nie pamiętam dokładnie. Ale nie wydaje mi się by była mowa o stosowaniu go przez tak długi okres czasu jaki podałaś w swoim komentarzu. Swoją drogą czy nie ma to negatywnych efektów np. na wątrobę? W każdym razie Hascovir w tabletkach wydaje się być zamiennikiem maści/żelów/plastrów na opryszczkę.

        1. STRES
          Co do Twoich opryszczek w sytuacjach jakie wymieniłas- wydaje się, że u Ciebie bardzo silnym czynnikiem wyzwalającym jest stres/napięcie, co jest to absolutnie sensowne, bo opryszka jest schorzeniem stresozależnym. Jest coś takiego jak indeks Griesmera który określa relację między emocjami ( w domyśle negatywnymi),a pojawieniem się jakiegoś schorzenia dermatologicznego. Wg. tego indeksu opryszczka pojawia się w ciągu kilku dni w 36 % przypadków -tj. u osób podatnych. Dla porównania: silne pocenie obejmuje 100% przypadków i pojawia się w ciągu kilku sekund, wypadanie włosów 50% przypadków w skali 2-3 tygodni.

          Utrzymujący się stres globalnie osłabia układ odpornościowy organizmu- to jest fakt.Skóra ma dodatkowo własny „mikro układ odpornościowy”, na który składają się komórki skóry + komórki układu odpornościowego i oczywiście pozostaje w ścisłej relacji z całym naszym organizmem. Bariera naskórkowa się osłabia, funkcje regeneracyjne są spowolnione i jest to wspaniały moment do reaktywacji opryszczki.

          Istnieją techniki relaksacyjne, które badano właśnie w kierunku osób, którym opryszczka trafiała się w przypadku dużego stresu. Wyniki dają pozytywny efekt- zmniejsza się częstotliwość nawrotów- co w opryszczce liczy się najbardziej. Nie będę Cię tutaj czarować, że to są magiczne doraźne sposoby- bo to trzeba regularnie praktykować, a efekty utrwalają się w czasie. Przykładowe techniki: trening relaksacji mięśni Jacobsona, trening uważnościowy, technika wizualizacji,ćwiczenia oddechowe. Tutaj masz trening relaksacji mięśni- bardzo go lubie i od niego zaczynałam: http://relaksacja.pl/do_pobrania_za_darmo.html
          Cwiczenia oddechowe też są super na początek – aplikacja na tel. Breath+

          HEVIRAN/HASCOVIR
          Kiedyś był tylko Heviran na recepte- w wariancie 400 mg i 800 mg. Obecnie jest jest też do kupienia Hascovir ale w max. dawce 200 mg. W obu przypadkach substancją czynną jest acyklowir- działanie jest identyczne, a różnice są np. w substancjach pomocniczych leku. Leki generyczne czyli zamienniki „oryginału” pojawiają się, jeżeli wygasa patent na lek, albo inne prawa chroniące lek.Po wygaśnięciu tych form prawnych, inni producenci mają możliwość stworzenia swoich produktów tańszych niż oryginał. Heviran w dawce 200 mg jest w cenie ok 15,50 zł, Hascovir w tej samej dawce ok 13 zł

          W ulotce są różne schematy postępowania, inaczej się leczy pierwotną infekcje opryszczką, inaczej w ramach „doraźnej pomocy” i jeszcze inaczej nawrotową. Tak jak pisałaś, 3-5 dni co 4 h w dawce 200 mg jest właśnie w przypadku gdy opryszczka się wydarzy. Acyklowir podaje się też asekuracyjnie przed zabiegami medycyny estetycznej np. wypełnianiem ust- czego nie ma w ulotce, a są różne schematy, które ustala lekarz.

          Każdy lek ma skutki uboczne- wiadomo 🙂 Nie pamiętam czy i jak wpływało na wątrobe przy długotrwałym leczeniu, ale na pewno osoby z chorobami nerek są w grupie większego ryzyka. Acyklowir jest wydalany w ponad 80% z moczem, zaleceniem jest duża ilość płynów na czas leczenia. Ogólnie jest uznawany za bezpieczny i mało toksyczny.

          Maści/żele/plastry mogą stanowić samodzielne leczenie lub uzupełniajace. Wg badań leki+ maść skraca czas trwania o ok 2-2,5 dnia opryszczki.
          Tutaj masz przegląd tego co można używać 🙂
          http://holicos.pl/2019/02/27/przeglad-produktow-leczniczych-i-pielegnacyjnych-na-opryszczke-czesc-3-7/

          Ale się rozpisałam, mam nadzieję, że przebrniesz, a informacje bedą przydatne 🙂

          1. Spokojnie, komentarz wcale nie jest taki długi 😀 Mimo to, dopiero teraz znalazłam trochę czasu, aby przeczytać go jeszcze raz na spokojnie i odpisać 🙂

            Tak, stres jest pośrednim, ale niewątpliwie istotnym czynnikiem przyczyniającym się do powstawania opryszczki. Tak jak napisałaś, obniża on odporność naszego organizmu, a wówczas wirus może się namnażać. Ja niestety zawsze miałam odporność na niskim poziomie. Do końca liceum potrafiłam chorować co 3-4 miesiące, a niemalże każdej chorobie towarzyszyła oczywiście opryszczka.
            O indeksie Griesmera słyszałam gdzieś na studiach, ale raczej niewiele i w formie ciekawostki 🙂 O wypadaniu włosów w czasie silnego, długotrwałego stresu, też coś niestety wiem. Gdy pisałam moją pracę magisterską wypadały mi garściami, naprawdę bałam się, że zaraz będę łysa. Na szczęście krótko po obronie, gdy mogłam wreszcie odpocząć fizycznie i psychicznie, włosy zaczęły z powrotem gęstnieć.

            Można powiedzieć, że skóra ma swój „mikro układ odpornościowy”, ale osobiście wolę stwierdzenie, że jest ona po prostu jego integralną częścią 🙂 W końcu stanowi pierwszą barierę zapobiegającą wnikaniu patogenów do wnętrza organizmu. Ponadto komórki nabłonka niektórych narządów oraz keratynocyty są zdolne wytwarzać tzw. beta-defensyny, czyli peptydy które mają zdolność zabijania mikroorganizmów lub przynajmniej ograniczania ich namnażania. Swoją drogą ludzki układ immunologiczny to naprawdę ciekawa sprawa 😀

            Kiedyś sporo czytałam o sposobach na obniżanie poziomu stresu i nawet kilka wdrożyłam w życie, ale niestety żadna z technik mi nie pomogła. Wydaje się jakby jedynym sposobem na zniwelowanie u mnie stresu, jest po prostu wyeliminowanie czynnika stresowego. Mogłabym leżeć na rajskiej wyspie pod palmami, bądź w SPA, a i tak jeżeli byłoby coś co zaprzątałoby moje myśli, w ten sposób generując stres, nie mogłabym się zrelaksować. Niestety przekonałam się już o tym wielokrotnie. Aaa, że jestem osobą, która przejmuje się za dużo i zbyt często to przez większość życia chodzę zestresowana 😀

            Właściwie to kiedyś była tylko maść Zovirax, a jakiś czas później pojawił się jej tańszy odpowiednik czyli Hascovir, oczywiście również w formie maści. O tabletkach czy plastrach można było pomarzyć. No przynajmniej w Polsce, nie wiem jak wówczas wyglądała sytuacja za granicą. Miałam „szczęście” zarazić się wirusem opryszczki wargowej (pospolitej) już w dzieciństwie (mama zostawiła na stole szklankę z herbatą, a ja się z niej napiłam – koniec historii xd), więc męczę się z nim już ponad 20 lat. Całe szczęście w ostatnich latach na rynku pojawiło się wiele różnych specyfików pomagających w walce ze skutkami bytowania wirusa. Widziałam, że pojawiły się również żele. Będę musiała przetestować, może nie będą tak brzydko zasychać jak maść. Szczególnie gdy taką maść stosuję na noc, a rano przed przyklejeniem plasterka muszę pozbyć się pozostałości maści ;s
            Z kolei jeżeli o same tabletki chodzi, byłam niemal pewna, że pierwszymi tabletkami na opryszczkę był właśnie Hascovir, ale zapewne dlatego, że dawka acyklowiru jest w nim na tyle „mała”, że prawdopodobnie jako pierwsze były dostępne bez recepty.
            Widocznie nie doczytałam na ulotce, że można stosować tabletki z acyklowirem długotrwale, aby ograniczyć nawroty opryszczki. Ewentualnie takich informacji jeszcze podanych nie było. W sumie stosowałam te tabletki tylko raz, dawno temu, gdy dostałam opryszczkę w dniu wyjazdu na wakacje i nie uśmiechało mi się mieć jej na twarzy przez cały wyjazd ^^

            Tak, każda substancja może wywoływać efekty uboczne. W końcu, jak powiedział Paracelsus „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną”. Jest jednak różnica między przyjmowaniem 2 tabletek dziennie przez okres 2 tygodni, a przez okres kilku miesięcy. Jednak jeżeli, tak jak mówisz, acyklowir jest w większości usuwany z organizmu, wraz z moczem, to wydaje się względnie bezpieczny dla osób, które nie mają problemu z nerkami 😀

            Dziękuję za wszelkie informacje i wskazówki jakie mi udzieliłaś 🙂 Twój blog jest prawdziwą opryszczkową skarbnicą wiedzy haha 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polub mój blog :)

Follow by Email
Facebook
Twitter
Instagram
zBLOGowani.pl